środa, 30 stycznia 2013

Nie, nie łatwo

"I choć bywa, że człowieka się przygarnie, to wciąż karze się i karze go za tamto."
Seweryn Krajewski


Czy można przejść do następnego etapu w życiu mając czystą kartę?

Oraz, czy warto.

Oceniać jest ławo, mierzyć ludzi swoją miarą - najwygodniej. Patrzeć zaś obiektywnie zarówno na siebie, jak i na otocznie, jest niezmiernie trudno. Czasem chciałoby się zostawić za sobą wszystkie złe wspomnienia i zacząć życie od nowa. Owszem, niekoniecznie dobrze jest rozpamiętywać przykre wydarzenia, ale kim bylibyśmy dziś, gdyby nie one? Do pewnego przynajmniej stopnia kimś innym. Podatni na ocenę innych ludzi będziemy nieco trudniej radzili sobie z rzeczywistością, "naznaczoną" wspomnieniami.

Jedna z cech, która moim zdaniem w największym stopniu buduje charakter Człowieka to umiejętność wykorzystania wcześniejszych doświadczeń do nadania kierunku dalszemu życiu. Myślę, że jest to ważne w momencie, gdy te doświadczenia mogą Nam pomóc w przyszłości dokonać słusznego wyboru, pójść w tę lepszą stronę. Nie mamy bowiem obowiązku postępować zgodnie z wytyczoną wcześniej ścieżką, jeśli okazała się ona zła!

A ludzie, których spotykamy na kolejnych etapach swojego życia - czy mają prawo orzekać o słuszności, mniej lub bardziej wątpliwej, naszych poczynań? Czy mają prawo karać Nas znajomi, przyjaciele, rodzina, partner? Sądzę, że mają prawo powiedzieć, co o tym myślą, ale nie za wszelką cenę naprowadzać Nas na "właściwą drogę".

Jestem daleka od generalizowania, prawdopodobnie sama częściej lub rzadziej nie zachowuję się "poprawnie", jednak o tym, co jest dobre a co złe w moim postępowaniu wolałabym przekonać się sama.
Między tymi słowami nie kryje się deklaracja "rezygnuję z partnerstwa i przyjaźni" ani też "podejrzewam wszystkich o złe intencje". Moim zamysłem jest natomiast wyrażenie przekonania, że wielu spośród Nas chciałoby być traktowanym w ten oto sposób - żyj i pozwól żyć innym.

Ja nie wchodzę w kolejne etapy życia z czystą kartą, bo staram się doceniać wszystko, co mnie spotkało. A czy to jest słuszne, czy można oraz czy warto to robić - to sprawa indywidualna.



fot. Michał Monart 
www.michalmonart.com

poniedziałek, 21 stycznia 2013

W rytm Skaldów

I ja żegnałam nieraz kogo, i powracałam już nie taka.

Jakiś czas temu w moim życiu nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Pomyślałam, że jeszcze tylko zmienię fryzurę i wtedy już nic nie będzie takie samo jak jeszcze kilka tygodni temu. Niesamowicie ekscytujące, zwłaszcza, że każda zmiana miała wymiar pozytywny, a chcąc rzec śmielej, użyję słowa: zbawienny. Tak! 

W ten oto sposób zaczęły się w mej głowie przepychanki myślowe na temat Szczęścia. 
Co to znaczy - być Szczęśliwym?

Odpowiedź wydaje mi się teraz taka oczywista! Nagle, kiedy uświadomiłam sobie, czego pragnę najbardziej (oczywiście w tym konkretnym momencie, nie mam planu na lata, jeszcze), życie stało się prostsze. Swoimi półprzezroczysto-dwukolorowowymi oczami patrzę na wszystko bardziej przenikliwie, bardziej świadomie i, co najważniejsze, bardziej radośnie. 

Zrozumiałam też, z czego brały się, przynajmniej częściowo, moje wcześniejsze smutki. To proste i smutne - z negatywnego myślenia! Ach, jakaż byłam w tym nieokrzesana.

Dziś rozpiera mnie energia, a tym, co daje mi jej najwięcej jest świadomość, że za dobry nastrój odpowiada moja wewnętrzna harmonia.



Szlachetnopaczkowa grupa wtargnęła w moje życie z impetem i wypełniła radością, dlatego też poniżej jedna z moich ulubionych fotek - na znak harmonii :)

[chyba jest coś nie tak z formatem?]





Zapraszam :)


piątek, 11 stycznia 2013

Jestę damą, boję się ciemności

   
Ale serca mieli jednakie i wspomnienie tej nocy było im słodkie.
Albert Camus


















Show must go on, My Lady.

sobota, 5 stycznia 2013

Ale to już było

Nowy Rok zaczął się niespodziewanie dobrze!:) 
Dziś jeszcze choruję, przez co mam zmniejszoną aktywność, ale nie zapominam o Was :*

To przegląd zdjęć z 2012 roku. Dwie porcje zdjęć z ciekawych wydarzeń jeszcze do mnie nie dotarły, ale mam nadzieję, że niebawem podzielę się nimi z Wami :)


















Zobaczysz!
Zobaczysz obcą własną twarz,
Jakie wielkie oczy ma strach,
Zobaczysz wszystko to samo,
co ja. 
SDM