poniedziałek, 21 stycznia 2013

W rytm Skaldów

I ja żegnałam nieraz kogo, i powracałam już nie taka.

Jakiś czas temu w moim życiu nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Pomyślałam, że jeszcze tylko zmienię fryzurę i wtedy już nic nie będzie takie samo jak jeszcze kilka tygodni temu. Niesamowicie ekscytujące, zwłaszcza, że każda zmiana miała wymiar pozytywny, a chcąc rzec śmielej, użyję słowa: zbawienny. Tak! 

W ten oto sposób zaczęły się w mej głowie przepychanki myślowe na temat Szczęścia. 
Co to znaczy - być Szczęśliwym?

Odpowiedź wydaje mi się teraz taka oczywista! Nagle, kiedy uświadomiłam sobie, czego pragnę najbardziej (oczywiście w tym konkretnym momencie, nie mam planu na lata, jeszcze), życie stało się prostsze. Swoimi półprzezroczysto-dwukolorowowymi oczami patrzę na wszystko bardziej przenikliwie, bardziej świadomie i, co najważniejsze, bardziej radośnie. 

Zrozumiałam też, z czego brały się, przynajmniej częściowo, moje wcześniejsze smutki. To proste i smutne - z negatywnego myślenia! Ach, jakaż byłam w tym nieokrzesana.

Dziś rozpiera mnie energia, a tym, co daje mi jej najwięcej jest świadomość, że za dobry nastrój odpowiada moja wewnętrzna harmonia.



Szlachetnopaczkowa grupa wtargnęła w moje życie z impetem i wypełniła radością, dlatego też poniżej jedna z moich ulubionych fotek - na znak harmonii :)

[chyba jest coś nie tak z formatem?]





Zapraszam :)


piątek, 11 stycznia 2013

Jestę damą, boję się ciemności

   
Ale serca mieli jednakie i wspomnienie tej nocy było im słodkie.
Albert Camus


















Show must go on, My Lady.

sobota, 5 stycznia 2013

Ale to już było

Nowy Rok zaczął się niespodziewanie dobrze!:) 
Dziś jeszcze choruję, przez co mam zmniejszoną aktywność, ale nie zapominam o Was :*

To przegląd zdjęć z 2012 roku. Dwie porcje zdjęć z ciekawych wydarzeń jeszcze do mnie nie dotarły, ale mam nadzieję, że niebawem podzielę się nimi z Wami :)


















Zobaczysz!
Zobaczysz obcą własną twarz,
Jakie wielkie oczy ma strach,
Zobaczysz wszystko to samo,
co ja. 
SDM