piątek, 17 sierpnia 2012

Twierdza

"Odróżniam [...] ciągłość od rutyny. I trwałość - od zakrzepnięcia w martwocie.
Ani trwałość cedru, ani trwałość cesarstwa nie opiera się na skostnieniu. [...]
nienawidzę plemion osiadłych, a miasta ukończone wydają mi się martwe."
Antoine de Saint-Exupéry












środa, 15 sierpnia 2012

Za czym kolejka ta stoi?





Opanowanie, mądrość, spokój, dystans, stanowczość - to widzę w oczach artystki. Inspiruje mnie ta pewność siebie, przekonanie, że obrana droga ma właściwy kierunek, że podstawy, na których zostało zbudowane dotychczasowe życie, są wystarczająco silne, by czuć się w swoim świecie bezpiecznie. Słyszę głos doświadczonej kobiety, która posiadła sztukę doceniania własnej wartości.

Niezwykłego wymiaru nabiera duma widoczna w Jej oczach i słyszana w Jej głosie. Uczę się od Niej dalekowzroczności z zachowaniem prostoty i umiarkowania. Uświadamiam sobie, że potulne schowanie się za kurtyną życia, bez odwagi na dążenie do realizacji marzeń, ucieleśniania ideałów, doprowadzi mnie do rozpaczy i szlochu, który nie znajdzie ujścia.

Nie chcę pozbawiać się szansy na spełnienie, stawać w wyścigu, który zamiast satysfakcji przyniesie zmęczenie i uwięzi mnie w stanie apatii. Chcę pamiętać o perfekcyjnym, moim zdaniem, wykonaniu tego utworu, ilekroć zwątpię.

Życzyłabym każdemu z Nas tej dostojnej, pozbawionej pychy, pewności siebie.

sobota, 11 sierpnia 2012

Gdzie On z tą gitarą?!




- Wąski jestem.
- Widzę. 


Bardzo jak Kiler, bardzo, tylko lepszy, bo z importu!


- Bo zaszły pewne zmiany w kontrakcie...
- W tym kontrakcie, co to go właśnie wykonałem?
- No tak... Co wykonałem?! Jak wykonałem? Coś ty tam narobił?!
- Killer is dead.
- Jak to zdechł?! To znaczy, że tyś go kill'im? Ja mam aneks do tej umowy... a tam jest, żeby nie zabijać... 



 No tak, lunch bez gitary, to jak Lipski bez Siary!

 

- Wiesz co? Wynoś się stąd.
- Sam się wynoś nieudaczniku, naciągaczu jeden ty! 



 Skąd Pan się tu wziął? Taki piękny!
 


 Wstawaj Ryba, ojczyzna cię wzywa!




Kiler... ale ty masz zajebiste pekaesy!  



Zaraz przyjedzie pińcet dziewięć i dobra jest!



"Kilerów dwóch"