"Nie myśl, że nie kocham
Lub, że tylko trochę
Jak Cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem
Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może"
Stare Dobre Małżeństwo
Nie przypominam sobie, by jakikolwiek utwór podczas okresu dojrzewania wywarł na mnie większe wrażenie! Ulubionych utworów mam bardzo wiele, a ten należy do najcenniejszych, bowiem w pewnym momencie mojego życia w znaczący sposób ukształtował moją wrażliwość.
"Z nim będziesz szczęśliwsza" słucham od kilku lat, i niezależnie od tego, gdzie to robię, słowa zacytowane powyżej odbieram wyłączając wszelkie inne docierające do mnie bodźce. Tylko wtedy mam poczucie, że utwór został odsłuchany we właściwy sposób.
Dlaczego?
Nie potrafię przejść obojętnie, gdy w tle brzmi najpiękniejsze wyznanie miłości, jakie kiedykolwiek zostało wypowiedziane.
Nie ujmuję innym artystom, których także z uwielbieniem słucham, oddaję jedynie cześć utworowi, który zawładnął mną absolutnie jako jeden z pierwszych i stał się remedium na liczne wieczorne melancholie na, jak się okazało, co najmniej kilka lat.
Pewnie Was rozczaruję tym, że nie potrafię znaleźć odpowiednich słów do opisania tak ważnego dla mnie utworu. Czuję go, czuję całą sobą. A może więcej nie powiem, bo jest dla mnie zbyt osobisty?
Boli mnie to, że są osoby, które z poezji śpiewanej potrafią się śmiać. Może powinno być mi to obojętne, ale chciałabym, by tak czyste piękno miało jak największe grono wrażliwych odbiorców.
Zamknijcie oczy podczas słuchania "Z nim będziesz szczęśliwsza" i odpłyńcie.. Niezależnie od tego, czy jesteście szczęśliwie zakochani, czy Wasze serce zostało zranione, czy też jesteście niezdolni do głębszych uczuć. Niech cały teraźniejszy, rzeczywisty świat zatrzyma się na chwilę. Wierzę, że wrócicie z tej podróży bogatsi o przynajmniej jedną ważną refleksję.
Może i dla Was słowo "żegnaj" nabierze innego wymiaru?
"Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.
Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie,
I nasz, i kwiatów cień pada na ziemie:
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły."
Czesław Miłosz
Paulie Ney, pozwól, że zwrócę się do Ciebie bezpośrednio - Dziękuję za to, że otworzyłaś moje uszy na poezję śpiewaną! Do dziś ją wielbię, coraz bardziej dojrzale.
:)
OdpowiedzUsuńA mnie ostatnio gdzieś ona umknęła... Może warto "odkurzyć" stare utwory...;-)
Do "Ney"
UsuńJuż Ty lepiej nie "odkurzaj" i nie umieszczaj "oczka" na końcu posta, bo Killer Cię dosięgnie i zamknie Ci klamką drzwi na zawsze, lepiej z tym "odkurzaniem" uważać, "bejbe"... ;-)
No, no... Bez takich proszę bo Ciebie znajdę! :)
UsuńKocham tą piosenkę!
OdpowiedzUsuń