wtorek, 19 lutego 2013

niedziela, 17 lutego 2013

Dużo myśli, mało słów.

"Czasami nocą robiła się malutka i wystraszona, przekonana, że cokolwiek ma w życiu dobrego, zaraz to straci i nie będzie mogła nic na to poradzić."
J.C.


Wciąż się zastanawiam, czy potrafię docenić to, co mam. I czy zasługuję na wszystko to, co otrzymuję.

A wiem, że są tacy, którzy jeszcze we mnie wierzą, nawet w momencie gdy w duchu karcę od rana do wieczora swą krnąbrność. O łaskawy losie.




Kilka zdjęć z telefonu z krótkiej mej przyjemności, a jakże ważnej.





Dziękuję, że jesteście!

czwartek, 14 lutego 2013

Nie brookliński most

Czasem się zastanawiam, jaka jest granica smutku Człowieka. Kiedy popadamy w zły nastrój, z którego otrząśniemy się jak tylko uśmiechnie się do Nas ktoś życzliwy, a kiedy sam uśmiech tej Osoby już nie wystarczy?

I, co musi się takiego w życiu stać, by wyjście z owego smutku wydawało Nam się niemożliwe?
Prawdopodobnie Nasz pocieszyciel powie, że zawsze mogło być gorzej, że przecież mamy to, to i jeszcze tamto, a niektórzy nie mają rodziny, są nieuleczalnie chorzy, nie mają dachu nad głową. Owszem, będzie to prawdą. Ale my przecież nie chcemy być lepsi od innych, my tylko potrzebujemy tego jednego, konkretnego bodźca, którego brak spędza Nam sen z powiek a którego pojawienie się uczyni Nas we własnym mniemaniu szczęśliwymi. A kiedy Nam się to uda, znajdziemy w sobie mnóstwo siły i serdeczności, by wyciągnąć rękę do innych potrzebujących.

Jak zatem przebić się na tę drugą stronę? Czy smutek rozdzierający jak tygrysa pazur nie pogrąży Nas na tyle mocno, że bez pomocy osób z zewnątrz nie uda Nam się z niego wyjść? Kto ma rację - ten, kto mówi - pomogę Ci , czy ten, który próbuje Nam wmówić - Musisz poradzić sobie sam! ? Innymi słowy, jak dać bodziec do działania osobie pogrążonej w smutku?

Dobrze mieć obok siebie kogoś, kto Nas otrząśnie ze stanu permanentnej apatii i będzie próbował zmusić do samodzielnego wyjścia z trudnej sytuacji. Pytanie brzmi, jak rozpoznać moment, w którym ktoś pogrążony w smutku już nie będzie potrafił skorzystać z dobrej rady i zacząć działać na własną rękę. Niezwykle cenną umiejętnością wydaje mi się być rozpoznanie stanu drugiego Człowieka, który bez Naszej pomocy nie będzie umiał dostrzec piękna Życia. Czasem tak niewiele trzeba..


________________________
                                                                                               
Happy Valentine's Day ♥