♥ ♥ ♥
Kiedy stanie się coś bardzo złego, myślisz, że już gorzej być nie
może. Załamujesz ręce i uważasz, że tylko cudem Twoja sytuacja może się
poprawić. Nie masz siły walczyć, nie wierzysz w sens podjęcia
jakichkolwiek działań. Potem okazuje się, że kolejna sfera Twojego życia
się zawaliła. Myślisz wtedy, że to zdecydowanie za wiele jak na Twoją
głowę. Jesteś pewien, że gdyby nie spotkało Cię to kolejne nieszczęście,
z tym pierwszym jakoś byś sobie poradził. Wydaje Ci się, że te
początkowe problemy nie były jednak przecież aż tak trudne do pokonania.
Czujesz, że teraz dopiero doświadczyłeś prawdziwej klęski. Teraz już
nic nie może Cię uratować. Twój wewnętrzny krzyk staje się coraz bardziej rozpaczliwy. Ale Ten krzyk zadziwiająco szybko milknie - milknie, bo nie masz siły już krzyczeć. Potknąłeś się znowu.
Myślisz, że nie znajdziesz w sobie tyle siły, by poradzić sobie z kolejnymi porażkami? Uważasz, że nawarstwiające się problemy przerosły Cię?
Mylisz się.
Tak naprawdę jeszcze nie wiesz co to znaczy znaleźć się w sytuacji bez wyjścia.

nie strasz :O coś się stało?
OdpowiedzUsuńproblemy zawsze doprowadzają nas do momentu, że czujemy, że nie mamy wyjścia, ale zawsze jakoś udaje nam się w końcu je przezwyciężyć.
pozdrawiam, trzymaj się :*
nawarstwienie różnych wydarzeń doprowadziło mnie do tej refleksji, w zasadzie da się w niej odszukać wydźwięk pozytywny ;*
Usuń<3
OdpowiedzUsuńwszystko dobrze, mam nadzieję :)
OdpowiedzUsuńzima!
bardzo fajna notka!
OdpowiedzUsuńkocham zimę <3
OdpowiedzUsuńhttp://coeursdefoxes.blogspot.com/
już nie raz myślałam, że będzie "po mnie" i to dosłownie ;) dlatego nie ma tego złego, co by nam na dobre nie wyszło ;) amen.
OdpowiedzUsuńA mówiono, że nie ma sytuacji bez wyjścia...
OdpowiedzUsuńKiedyś ktoś mi powiedział, że ''Ludzi sukcesu poznaje się nie po tym ile razy upadali, ale ile razy się podnieśli!!! ''
OdpowiedzUsuńduża buzia!!!
<3
www.pearlinfashion.blogspot.com
Negatywne myślenie przyciąga ciągle negatywne i złe doświadczenia. Dlatego trzeba być zawsze pozytywnej myśli i brnąć do przodu mimo wszystko :)
OdpowiedzUsuńTak, człowiek nawet sobie nie zdaje sprawy jak daleka jest granica jego wytrzymałości, mysli, że to co go spotyka to ostateczność i boi się , że nie udźwignie. Dopiero z perspektywy czasu widzi jak wiele mógł wytrzymać. Piekne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńlovely pic ^^
OdpowiedzUsuńCaroline
http://missoline.blogspot.com
piękna fotka, cudowny baner :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam kochana, i zapraszam do mnie :* może obserwujemy? :)
ładnie napisane, choć to przerażająca prawda_
OdpowiedzUsuńświetny blog :D
OdpowiedzUsuńobserwujemy ?
mekstyle.blogspot.com
Moim zdaniem im więcej potknięć, tym więcej mobilizacji, by się z nimi uporać
OdpowiedzUsuńświetny blog :D
OdpowiedzUsuńobserwujemy ?
mekstyle.blogspot.com
swietnie to opisalas..:)
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że im więcej nieudanych sytuacji tym większa mobilizacja :)
OdpowiedzUsuńwazne by sie nie wypalic i miec sile na parcie do przodu, bo zawsze jest jakies wyjscie...
OdpowiedzUsuńczłowiek jest zaskakujaco odporny. nawet gdy nie masz siły isć dalej, to masz siłe, zeby sie nie cofać. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhttp://retrospection13.blogspot.com/ zapraszam na mojego nowego bloga.